Zamek Żyliński

Žilinský hrad

Jedną z największych tajemnic miasta jest Zamek Żyliński. Wielu specjalistów twierdzi, że od roku 2008, kiedy podczas budowy centrum handlowego na obrzeżu Miejskiego Zabytkowego Rezerwatu, niedaleko od plebanii żylińskiej, były znalezione ruiny budowli rotundowej, nie podobnej do tej w Budatinie, już nie można mówić o żadnej tajemnicy. Czy jest to naprawdę tak? Zamek Żyliński poznamy głównie ze źródeł, których jest w rzeczywistości niedostatek. W różnych dokumentach pojawia się on w okresie 130 lat. Prawdziwe miejsce, gdzie się znajdował, nie jest nam znane. Próbowali je odnaleźć historycy, archeolodzy, pracownicy z zabytkami oraz entuzjaści. Długie dziesięciolecia umieszczali go pod dzisiejszą starą plebanię lub do jej sąsiedztwa. Pojawiały się też inne hypotezy lokalizacji w najróżniejszych miejscach Żyliny.  

Wzmianki o Zamku Żylińskim

Po raz pierwszy Zamek Żyliński pojawia się w źródłach z roku 1318, to znaczy krótko po tym co pojawiła się pierwsza wzmianka o Żylinie jako mieście. W roku 1318 biskup nitrzański Jan ekskomunikował Mateusza Czaka i jego kasztelanów, między nimi Joanesa de Zoldvár et Zelena. Ten pierwszy pisemny materiał świadczy o egzystencji zamku już w tym roku. Joanes był zarządcom zamku miasta Żylina. Najwybitniejszy żyliński historyk profesor Marsina wysłowił przypuszczenie, że wspominany Joanes mógł być w rzeczywistości Janem Pezoldem – pierwszym wspominanym dziedzicznym wójtem Żyliny. Dzisiaj, dzięki badaniom historyka Jana Lukaczka, wiemy, że nie szło o Żylinę, ale o miasto niedaleko od Hlohovca. Rok 1318 nie można więc uważać za rok pierwszej wzmianki o Zamku Żylinskim. Ta pojawia się dopiero w roku 1350 – dokładniej 26 lipca, kiedy sędzia okręgowy Aleksander, udzielił dziedzicznego wójtostwa miejscowości Końska, niejakiemu Mikulaszowi, synowi Helbranda. W dokumencie pisze się, że miejscowość Końska należała do okręgu Zamku Żylińskiego. O siedem lat później pojawia się nowy dokument, w którym ponownie wspomina się zamek. W dokumencie tym jest udzielone Peszkowi, synowi żylińskiego mieszczanina Mikulasza, dziedziczne wójtostwo w miejscowości Straniawa (Stráňava), należącej do Zamku Żylińskiego.

Z roku 1384 pochodzą aż dwie wzmianki o Zamku Żylinskim. Jedna z nich konkretyzuje rolę zamku. W umowie darowizny królowej Marii z Anjou, dotyczącej miejscowości Nededza wspomina się i żylińska żupa oraz wałami obwarowany zamek. Jest to pierwsza wzmianka o ufortyfikowaniu zamku. Druga wzmianka jest o bliżej niekonkretyzowanych powstańcach, którzy próbowali zdobyć zamek, ale bez powodzenia.

W roku 1397 pojawia się dokument, który wspomina zamek, który dał węgierski król Zygmunt I. Luksemburski do zarządzania polskiemu szlachcicowi Sędziwojowi z Ostrorogu, aby go ten jednocześnie wyremontował. Z punku widzenia historii zamek żiliński przestał istnieć w roku 1454. Jest to rok ostatniej pisemnej wzmianki o zamku żylińskim. Wtedy król węgierski i czeski Władysław nazywany Pagrobek żądał, aby Władysław Pongrac zwrócił zamek żylinski (castrum regis Solna), który podobno w sprzeczności z prawem, przywłaszczył on sobie. Jednocześnie unieważnił mu żylińskie wójtostwo.

Gdzie stał Zamek Żyliński
Od wtedy zaczynają się pojawiać tylko domysły. W XIX wieku, pojawia się artykuł Aleksandra Lombardiniego z roku 1888, w którym ponownie otwiera problematykę zamku żylińskiego. Po tym artykule zaczynają ponowne poszukiwania zamku, jako największej tajemnicy dziejów Żyliny. Po badaniach archeologiczne w bliskości Kościoła Parafijnego, pojawiły się hipotezy o zamku umieszczonym na tym właśnie miejscu. Archeolodzy hypotezę tę całkowicie odrzucili. W takim razie gdzie znajdował się zamek?
W roku 800stej rocznicy pierwszej wzmianki o regionie Żylina, podczas budowy centrum handlowego, natrafili na resztki budowli o okrągłym kształcie. Dla niektórych to był jasny sygnał, że pojawił się długo poszukiwany zamek. Trwające ciągle archeologiczne badania przyniosły jednak dalsze znaki zapytania. Wszystkie znaleziska z wykopalisk pochodziły dopiero z XV wieku. Oprócz tej budowli rotundowej nie znaleziono ani ruin obwarowania, ani żadnych murów fortyfikacyjnych. Nie znaleziono też żadnego typowego zaplecza, które zazwyczaj występowało w bliskości innych zamków w Europie i na terenie Słowacji. A dokument, lista żupana Macieja Korwina z roku 1457, w którym żąda swoich kasztelanów, i tych z Żyliny, aby nie naruszali przywileji mieszkańców Żyliny? Czy jest to bezpośrednia wzmianka o zamku? Wtedy prawdopodobnie jeszcze egzystował. Z tego wszystkiego wynika, że dla jednych problem lokalizacji zamku jest definitywnie rozwiązany, dla drugich jest tutaj jeszcze wiele logicznych znaków zapytania. Na przykład żyliński archeolog Józef Morawczyk twierdzi, że egzystencja budowli rotundowej ma swoje logiczne wytłumaczenie jedynie w przypadku, że okrągła budowla byłaby częścią fortyfikacji miasta, a nie niezależnym zamkiem żylińskim.

Źródło: według literatury i źródeł opracował M. Mrva.

Fotogaleria

TIK na Facebooku

SZUKAJ POŁĄCZENIA

Przez
Dodaj przejścia

ŽILINA VIRTUÁLNE

POČASIE

FOTOGALÉRIA